Newsletter subscribe

Wydawaj z głową

Rowerem do pracy – sprawdź, ile możesz zaoszczędzić!

Opublikowane: 19 maja 2017 o 09:41   /   przez   /   komentarze (0)

Samochodowy bak, zwłaszcza w mieście, robi się pusty w zastraszającym tempie. Jeżdżąc do pracy samochodem, wydajesz pieniądze, tracisz czas w korkach, a na domiar złego – gromadzisz tłuszcz. Zamieniając samochód lub autobus na rower, nie dość, że zaoszczędzisz pieniądze, to jeszcze dbasz o zdrowie i oszczędzasz pieniądze! Dowiedz się, ile konkretnie zostanie Ci w portfelu, gdybyś do pracy przyjeżdżała na rowerze.

Do pracy na rowerze – jak zacząć?

Planując zmianę środka transportu, zastanów się przede wszystkim, jak daleko jest oddalone biuro od Twojego miejsca zamieszkania i jaka jest Twoja kondycja. Dobrze by było, by ten dystans nie był zbyt daleki. 5 kilometrów to idealna odległość dla początkujących. Dodatkowo, przy takiej odległości i „wycieczkowym” tempie nawet nie zdążysz się zmęczyć i spocić. Na takie dystanse możesz śmiało wybrać rower miejski. 

Co więcej, w większych miastach nie musisz mieć nawet swojego roweru. W Krakowie, Warszawie czy Wrocławiu pojawiły się stacje rowerowe, na których możesz wypożyczyć sprzęt na godziny – abonament przy 60 minutach jazdy dziennie wynosi ok. 20 zł miesięcznie. Przy trasie 5 km w jedną stronę taka kwota w zupełności wystarczy.

Wyjście na rower inspiruje również do nowego spojrzenia na mapę miasta – między głównymi arteriami miasta kryje się wiele zielonych miejsc i małych uliczek, których do tej pory nie eksplorowałeś. Przy okazji dojazdu rowerem do pracy odkryjesz nieznane oblicze swojego miasta – niewidoczne z okien samochodu czy tramwaju.

Na rower po zdrowie

Widoki i poznawanie nowych miejsc to jednak tylko początek listy zalet dojazdu rowerem do pracy. Inne – zwłaszcza te zdrowotne – są bezcenne!

Światowa Organizacja Zdrowia podkreśla, że osoby powyżej 18 roku życia powinny przeznaczać na sport tygodniowo przynajmniej 150 minut tygodniowo, czyli ok. 20 minut dziennie. Wystarczy 10 minut więcej, by organizm zaczął uwalniać hormony szczęścia – endorfiny, serotoninę oraz dopaminę, zwaną hormonem motywacji. Pół godziny ruchu z rana to świetna inwestycja w nasze samopoczucie i zdrowie, a także w samą jakość pracy. „Rozruszany” i zmotywowany z rana pracownik to dobry pracownik.

Regularna jazda na rowerze ponadto poprawia pracę serca i zmniejsza o połowę ryzyko zawału, cukrzycy czy udaru.

Wiedzą o tym firmy, które wypłacają swoim pracownikom specjalny dodatek za dojazd rowerem do pracy lub spacer, np. krakowskie biuro EC Engineering, które projektuje pociągi elektryczne. Stawka wynosi 0,50 zł za km. Rekordzista „wyjeździł” 3742 km w ciągu 7 miesięcy, co oznacza 26 km trasy dziennie i dodatkowe 1871 zł do rocznej pensji.

Pożyczka Ekredycik

Spalaj benzynę lub… kalorie

Przy założeniu, że miejsce pracy jest oddalone od Twojego mieszkania o 5 km i tę trasę pokonasz jadąc średnio 10-15 km/h w pół godziny, spalisz przy okazji dojazdu i powrotu ok. 300 kcal, co daje 6000 kcal miesięcznie, nie licząc weekendów. To energetyczny odpowiednik 1 kilograma – który przy racjonalnej diecie spalasz, nie chodząc na żaden trening! Przy dojeździe do pracy na własnym rowerze, koszty (poza kosztem samego roweru i ewentualnego serwisu) są właściwie zerowe.

Eksploatacja samochodu jest znacznie droższa.

Przykładowo, jeżdżąc 10 km dziennie do pracy i z powrotem, w skali miesiąca, pracując od poniedziałku do piątku, pokonujesz 200 km. W przypadku przeciętnego samochodu średnie spalanie benzyny przy jeździe po mieście wynosi 8 l / 100 km. Przy dojazdach do pracy potrzebujesz 16 l miesięcznie, co, biorąc pod uwagę obecne ceny benzyny (Pb95) przekłada się na 75-80 zł.

W opcji dla zmotoryzowanych, jeśli firma jest mała i nie posiada własnego parkingu, często poza kosztami paliwa dochodzą również opłaty parkingowe.

Opcja „premium” – taksówka, jest często jeszcze droższa. Za podróż w obie strony zapłacisz ok. 30 zł. Konkurencja dla standardowej korporacji taksówkarskiej – Icar na dystansie 10 km dziennie kosztuje 25 zł, Uber zaś między 22-28 zł.

A może wspólne dojazdy do pracy?

Przy większej odległości – 10, 15 czy nawet 20 km w jedną stronę w obrębie jednego miasta, zawsze pozostaje Ci tańsza alternatywa – komunikacja miejska lub tzw. carpooling.

Komunikacja miejska na dłuższych odcinkach potrafi pożreć nie tylko nerwy i pieniądze, ale również Twój cenny czas. Bilet miesięczny na wszystkie linie w Warszawie i Krakowie kosztuje ok. 100 zł, ale komfort jazdy w szczytowych godzinach pozostawia często wiele do życzenia. Ponadto rozkład jazdy autobusów bywa nieprzewidywalny – warunki pogodowe i na drodze często zaskakują kierowców.

W przypadku wspólnych, cyklicznych przejazdów (Carpoolingu), zawsze możesz umówić się z kimś na podróż wirtualnie (na portalach typu BlaBlaCar), ale jest ryzyko, że akurat nikt w obrębie jednego miasta pokonywał akurat Twojej trasy. Znacznie łatwiej dogadasz się z pracownikiem firmy, który mieszka w Twoich okolicach. Takie dojazdy będą tańsze niż taksówka, a jeśli wasze relacje są dobre, w zamian możesz „płacić” barterem – np. dobrym winem lub własnoręcznie zrobionym ciastem.

Oceń wpis!

Komentarze (0)

Dodaj komentarz

Komentarz
Imię Email WWW