Newsletter subscribe

Wydawaj z głową

Negocjacje cenowe – jak się targować w sklepie?

Czy można się targować w sklepie? Jak wyglądają negocjacje cenowe?
Opublikowane: 26 kwietnia 2017 o 14:44   /   przez   /   komentarze (0)

Targowanie kojarzy się zazwyczaj z zakupami na bazarze. Mało kto wie, że negocjować ceny można też w małych i dużych sklepach, a nawet w sieciówkach. Prawo jest w tej kwestii po stronie konsumentów, jednak wszystko i tak zależy od dobrej woli właściciela. To on ostatecznie decyduje, czy opłaca mu się sprzedać towar po niższej cenie. W tekście podpowiemy, jak wynegocjować rabat, a także jakich innych korzyści możemy się spodziewać.

Kto decyduje o ostatecznej cenie?

W polskim prawie istnieje zapis, według którego klient ma prawo ustalać ostateczną cenę ze sprzedawcą. Dlaczego więc tego nie robimy? Odpowiedź jest bardzo prosta. Niewiele osób o tym wie, a jeśli już zdają sobie z tego sprawę, to zwyczajnie się wstydzą. Sprzedawcy natomiast mają świadomość, że mogą obniżyć kwotę wyjściową, ale nie poinformują o tym przecież konsumenta. Jak negocjować cenę? W mniejszych sklepach obniżki zależą od właściciela lub kierownika sklepu i to właśnie z nimi najlepiej się targować.

Jeśli jednak nie ma ich w pobliżu, możemy również spróbować negocjacji z kasjerem. Zwykle może on wykonać telefon do przełożonego. Inaczej jest w sieciówkach, w których sprzedawcy zazwyczaj mają z góry ustalone widełki, na podstawie których mogą udzielić nam konkretnego rabatu. Przystępując do negocjacji, zwracajmy też uwagę na to, czy w sklepie panuje duży ruch. Przy dużej liczbie klientów sprzedawca może być mniej skory do upustów.

Targowanie się – sprzedawcy też mają z tego korzyść!

Wielu konsumentów nie negocjuje cen przez barierę psychologiczną. Z góry zakładają, że sprzedawca im odmówi, bo nie ma on z tego żadnych korzyści. Niewielu z nas zdaje sobie jednak sprawę, że nie do końca to tak wygląda. Dla właściciela sklepu ważniejsze jest, by klient w przyszłości wybrał jego firmę, aniżeli on sam miał możliwość zarobienia 10 czy 20 zł więcej. Co więcej, jeśli konsument otrzyma od sprzedawcy rabat, zajdzie dużo większe prawdopodobieństwo, że do tego sklepu wróci. W rezultacie kupi tam więcej towarów, a dzięki temu sprzedawca będzie się cieszył większym obrotem.

Pożyczka Ekredycik

Negocjacje cenowe – gdzie łatwiej o rabat?

To, gdzie próbujemy podjąć negocjacje cenowe, również ma znaczenie. Najlepiej wybierać firmy, które z założenia mają dużą konkurencję. Im więcej, tym lepiej. Jest tak chociażby w przypadku sieci telefonii komórkowych. Obecnie klienci mają do wyboru bardzo bogatą ofertę, dlatego firmy podejmują zaciętą walkę o każdego z nich. Warto nie zgadzać się na proponowane warunki, a podjąć negocjacje. Możemy zyskać nie tylko abonament mniejszy nawet o 20 złotych, ale także lepszy telefon czy większy pakiet Internetu.

Podobna sytuacja jest z firmami ubezpieczeniowymi. Co roku wybierając składkę OC, staramy się porównać cenę w kilku towarzystwach. Kwoty często znacząco różnią się od siebie. W przypadku samochodu z 2001 roku na gaz, zarejestrowanego w dużym mieście, między najtańszą a najdroższą ofertą jest nawet 700 zł różnicy. Jeśli weźmiemy pod uwagę nowszy model, może to być aż kilka tysięcy. Dodatkowo firma pobiera bardzo wysoką marżę w przypadku zakupu ubezpieczenia. Dlatego warto zapytać sprzedawcę o rabat, bo możemy zyskać nawet 100 zł w przypadku najtańszej oferty.

Ile możemy wytargować?

Najwięcej możemy wynegocjować w sklepach odzieżowych i tych ze sprzętem AGD i RTV, ponieważ właśnie one naliczają największe marże. W butikach z ubraniami może to być nawet 20 procent rabatu. Oznacza to, że jeśli wydamy 200 zł, możemy zapłacić o 40 zł mniej. W przypadku, kiedy już zaszalejemy i wydamy na ciuchy 600 zł, jest to aż 120 zł. Mamy możliwość targowania się nie tylko w przypadku większych zakupów, ale również wtedy, kiedy cena jest wysoka lub mamy do czynienia z końcówką serii. Nie zawsze uda nam się uzyskać obniżkę ceny, ale być może dostaniemy jakiś modny pasek czy portfel w ramach gratisu lub na przykład bon na kolejne zakupy.

Jak się targować?

W sklepach ze sprzętem możemy wynegocjować od 50 do 300 zł. Najwyższy rabat możemy uzyskać w przypadku zakupu np. telewizora, natomiast jeśli chodzi o pralkę czy lodówkę, jest to zazwyczaj ok. 100zł. Co ciekawe, ekspedienci chętniej obniżą cenę jeśli płacimy gotówką. W najlepszej sytuacji znajdujemy się w przypadku zakupu większej ilości towaru. Prośmy także o dodatkową zniżkę, jeśli towar jest z ekspozycji lub widzimy, ze posiada wady w postaci np. małej rysy. Często sprzedawcy są informowani przez szefa, że w takim przypadku mogą udzielić upustu. To oczywiste, że właścicielom sklepów zależy, żeby pozbyć się końcówek kolekcji i móc zastąpić je nowymi produktami.

Co możemy zyskać poza pieniędzmi?

Przy negocjowaniu ceny warto pamiętać, że możemy uzyskać nie tylko procentowy rabat, ale także jakiś gratis. Na przykład przy zakupie butów, możemy dostać pastę do ich czyszczenia (koszt ok.13 zł), natomiast jeśli zdecydujemy się na żelazko, może być to woda zapachowa o wartości 10 zł. W przypadku sklepów internetowych (w których również istnieje możliwość negocjacji cen), możemy otrzymać w ramach rabatu darmową przesyłkę. Wydawać by się mogło, że to niewiele, ale koszt kuriera to ok. 15 zł. Targowanie ze sklepem internetowym należy rozpocząć, wysyłając maila z pytaniem o rabat.

Czy warto się targować?

Nie bójmy się negocjować cen, bo mamy do tego pełne prawo. Oczywiście nie zawsze uda nam się uzyskać zniżkę, ale nie zaszkodzi zapytać. Według statystyk większość sklepów internetowych zgadza się nawet na 10-procentowy rabat. To samo dotyczy sklepów stacjonarnych, w których wielu sprzedawców chętnie udzieli nam upustu. Z tego powodu spróbujmy przełamać barierę psychologiczną. Walcząc o własne korzyści, nie zapominajmy, że właściciele sklepu obniżając nam cenę, również mają w tym swój interes. Liczą bowiem na to, że dzięki temu chętniej do nich wrócimy.

Skorzystaj z kalkulatora i weź pożyczkę!

Oceń wpis!

Komentarze (0)

Dodaj komentarz

Komentarz
Imię Email WWW